Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi marcin0604 z miasteczka Lublin. Mam przejechane 6615.49 kilometrów w tym 558.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin0604.bikestats.pl
  • Czas 01:00
  • HRmax 180 ( 95%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mrs. Zima (alias Buka)

Sobota, 14 stycznia 2012 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 6

Zima wyciągnęła wreszcie swoje atrybuty za pazuchy.
Ja jestem w siódmym niebie.
Kocham wszystko to co żywiołowe, co wielkie, co majestatyczne.

Po prostu pierdolnęła śnieżyca rodem z hollywoodzkich produkcji.

Biegówa po Czubach z włączeniem wąwozu i JP2.
Piknie panockowie i panie, Bosko i piknie.

&feature=related




  • Aktywność Jazda na rowerze

Popracowe pedalizowanie po nocy.

Piątek, 13 stycznia 2012 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0

Z Abramowickiej do Wierzchowisk a potem do Świdnika i do domu.
Zwykłe zaginanie się pod wiatr.
Cimno i zimno.
Poza tym jakieś barierki, balustradki, światełka pomarańczowe mgrygają- cuda na kiju od drogowców...

Zipy leżą na stoliku i czekają. Chyba już czas z powrotem założyc licznik.




  • Aktywność Jazda na rowerze

Infrastruktura. Hop siup tralala.

Czwartek, 12 stycznia 2012 · dodano: 12.01.2012 | Komentarze 0

Dobrze jest się czasem wyjśc pozaginac. Można spotkac różne pozytywne mordy co jest niezwykle cenne w tych jakże popieprzonych czasach.

Szczery uśmiech psze pana to jest taki zajebisty towar jedwabisty.
Cenny jak sam skurwensyn.
Złoto i szmaragdy przy tym można sobie wsadzic po pachę.




  • Czas 02:30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trenujemy. Taplanie się we błocie trenujemy. Ne potrebne nam łudstoki.

Sobota, 7 stycznia 2012 · dodano: 07.01.2012 | Komentarze 1

Do Krzysia, do mamy, do wąwozu na Czechowie.
Do wąwozu na Czubach, na wyciąg narciarski, do Starego Gaju.

Błoto w oku, błoto na rowerze.

Zgięty Święty Marky Mark, zgięty hak. Znowu. Boli kostka.
Agrafki, podjazdy i tym podobne dyrdymały.
Samotka- demotka.




  • HRmax 182 ( 96%)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Tres Królas- bieganitos po Lublinos (ja rządam gumy Turbo).

Piątek, 6 stycznia 2012 · dodano: 06.01.2012 | Komentarze 4

Odbiła mi dziś szajba, tak jak lubię. Urządziłem se półmaraton.
Jako, że wciąż jesteśmy zbyt mało obłożeni dniami wolnymi od pracy i PKB mamy nadal za duże to dziś nie byłem w pracy. Bo tak kazał mi szef, bo tak kazało mu państwo, bo tak państwu kazał ksionc.
A więc...
Poranna babka z biedronką w logo i kawusia po bandycku- gruba górka aromatycznego proszku i mało wody- w celu wiadomo jakim (włosi to świetnie rozumieją).
I huzia na Józia.
Bieszczadzką do JP2 a stamtąd do Konopnicy. Z niej Kraśnicką i Racławickimi do Starego Miasta.
Dalej na błonia popod domkiem z dwoma toporkami i ścieżką pod stadninę.
Z pod koniny do JP2 i chata.
O jak fajnie oglądac szaro-bury Lublin z tętnem 170 na pulsaku. Taki piękny wtedy mimo, że taki ohydny.

Jeden zjada meskalinę
inny wciąga kokainę
temu whisky, temu burbon
a mi buty, słuchawki, gumę turbo.

(Ech, gdzie dziś dostanę ten kultowy smakołyk tureckiej firmy kent, buhuhuuu...
Te pachnące historyjki z lincolnami, oplami astra czy bolidami formuły 1...) Łezka w oku a i ślinka w ustach się kręci...

Dziś test startowych rękawiczków pro.
Bardzo dobry zakup. Jestem kontent. Świetna alternatywa pomiędzy grubaśnymi, zimowymi chibami w których prędzej czy później łapa się gotuje a bieganiem z gołą łapą.




  • Aktywność Jazda na rowerze

"Hej długasie, hej fajfusie, weź mnie dzisiaj na Globusie"

Niedziela, 1 stycznia 2012 · dodano: 01.01.2012 | Komentarze 0

Powiedział do mnie zaczepnie z ranka żółty przełaj zalotnie przekrzywiając barana owiniętego sramem w kolorze magenta.
No to Go wziąłem. Najpierw go brałem w wąwozie na Czubach mijając się z simpaticznymi nordykami. Potem poleciałem na wyciąg.
I to było to.
Dziś trening siłowy. Podjeżdżanie i zjeżdżanie. Podjeżdżanie i zjeżdżanie. Wielke placki zmrożonego śniegu jako extra bonus.
Ten rok przywitał nas wąwozem. I to było po prostu świetne, super, extra i wspaniałe. Po godzinie miałem dośc.
Króciuchny rozjazd przez miasto. Posylwestrowy Lublin.
Ziewający bramkarze od bajmówy, kupa śmieci na ulicy- wsszędobylskie korki od szampanów, i przebite baloniki.
Jednak nic nie jest w stanie przebic na nowo otwartego 3 Maja.
Na wysokości placu zabaw jak po demonstacji- syf, kiła i mogiła.
I waląca po gałach nieobecnośc śniegu.
A ja śnieżek na Globusku miałem.




  • Aktywność Jazda na rowerze

Mój drogi przyjacielu:

Czwartek, 29 grudnia 2011 · dodano: 29.12.2011 | Komentarze 0

Jeśli wszystkiego będzie za dużo i ponad twoje siły
Jeśli poczujesz jak za twoimi plecami dyszy chuj
czekając tylko, kiedy by cię strzelic
Jeśli czujesz, że jest źle lub kurwa chujowo

Idź i zrób coś innego,
Jeśli biegasz- to dziś pojeździj
Jeśli jeździsz- to dziś pobiegaj
jeśli i jeździsz i biegasz

pocwicz zchodzenie i wsiadanie w biegu.
Jeśli jest wieczór- idź na oświetlony plac pod sklepem.
Jeździj w tę i we wtę. Zsiadaj, wsiadaj i tłucz blokami o brukową kostkę.
Moze przyjedzie policja, może ktoś się będzie długo oglądał.
To nie ważne.
Potem kup se pomarańczowy tarczyn, albo mocną tatrę w puszce.
I może film? Może Dekalog dziewiątka? Błaszczyk taka młoda...


I pamiętaj co mówiła Eleonora Roosvelt.
Nie ważne co ludzie....




  • Aktywność Jazda na rowerze

"Nie ukradłem! Trenuję przełaje, spokojnie!"

Poniedziałek, 19 grudnia 2011 · dodano: 19.12.2011 | Komentarze 0

Na fali najświeższych wspomnień wykorzystywam elementy infrastruktury typu schody i dalejże zeskakiwac z bajka w biegu i dalejże po dwa schodki w górę dzierżąc rower w rękawicach chiba- a jakże!

Dziś seria alejek osiedlowyh prostopadłych do krzyżówki JP2 z Nadbystrzycką. I z buta, i z buta. Stuka podkuta diadora.
Alternatywny powrót z pracy. Ale czad! Ja pieprzę! Oł mama!

A tu dwaj policyjanci stoją se po ciemaku i- co oni tam kminią- lolki krencom? Namawiają się na kogoś? Trudno wyczuc. Biegnę se, biegnę. Po dwa schodki sadzę.W rękach trzymam rower a jakoś na nim nie jadę. I jakoś mi się dziwnie spieszy.
Nie jego ten bicykiel czy co??
No więc nie wiem czy to normalne ale zacząłem się w cwale tłumaczyc. A ci do mnie -"dobra, spokojnie." Ale jakoś tak bez przekonania...
Taaa? Więc ten mój performance nie budził żadnych pytań? Chłooopaaakii....




  • Aktywność Jazda na rowerze

Puchar Polski w kolarstwie przełajowym - Wyścig o Puchar Prezydenta Miasta Białegostoku

Niedziela, 18 grudnia 2011 · dodano: 18.12.2011 | Komentarze 4

Super traska. Moja kondycja i wyjeżdżenie nie pozwala mi za wiele nawojowac i już około trzeciej rundy zaczynam słabnąc aby podczas szóstej rundy zacząc odzyskiwac na chwilę parę.
Te twardziele robią mnie jak chcą ale za to (he,he) przeskakując różne zwalone pnie i inne atrakcje widzę jak w sensie ścisłym mijam po kilku kolesi na raz (długie nogi po dziadziusiu. Fenks grandfader).
Częśc z nich mnie po jakimś czasie znów dochodzi i zabawa trwa.

Cały czas uczę się zeskakiwac i wsiadac w biegu i powiem, że coraz bardziej mi się to podoba. Bardziej nawet niż sama jazda. I jaka oszczędnośc na łańcuchu...
No tak, tośmy sie pośmialy...

Jazda z bolącym barkiem w biegowych butach tuż przed zawodami po Białymstoku w poszukiwaniu otwartej apteki. Bo potrzebny był jakowyś syf pt. Ibuprom. Ale apteki na trzy spusty i do widzenia ślepa gienia.
Ktoś gadał coś o adrenalinie, że dobra na ból. No i faktycznie jest dobra.
I okazało się, ze tylko w biegowym bucie bark napierdziela tak niemiłosiernie. A w spd-ach już znacznie mniej.
No i kul.
Było świetnie i że tak powiem bardzo mencunco.

https://picasaweb.google.com/113616689500160794557/PucharPolskiWKolarstwiePrzeAjowymWyscigOPucharPrezydentaMiastaBiaEgostoku#slideshow/5687527341761555458




  • Aktywność Jazda na rowerze

Ogólnopolski Wyścig w kolarstwie przełajowym - o Puchar Wójta Gminy Turośl - Ptaki 17 gru 2011

Sobota, 17 grudnia 2011 · dodano: 18.12.2011 | Komentarze 1

A więc lecimy w Ptaki.

Ptaki2011 © marcin0604

Cóż za obfitująca w dziwaczne nazwy miejscowości okolica. Zawody odbywają się w Ptakach a najbliższy spożywczak jest tuż obok w Pupkach.
Aż żal, że nie zapuściłem się trochę dalej. Może wjechał bym w Suty? Albo Wargi Mniejsze?
Ale jestem strasznie wurgarny...

Bardzo ambitna trasa. W pieron ambitna i wyczerpująca- a przynajmniej dla takiej popierdóły- amatora jak JA.
Podmokłe leśne mchy, grząskie i bardzo ładnie spowalniające.
Agrafki na pochyłościach.
Strome, momentami piaszczyste podjazdy.
Korzonki (na których wyglebiłem na bark aż miło).
Swietni kibice.

Szybki król od conti na sterowaniu zdał na szóstkę z plusem. Dobre gumiszcze.

Pogoda straszyła od początku deszczem. Nic jednak z tego nie wyszło.

Boli mnie bark.
Przez moją glebę kilka osób mi zwiało co jednak pozwoliło mi i tak nie byc ostatnim. I bardzo mi miło.

https://picasaweb.google.com/113616689500160794557/OgolnopolskiWyscigWKolarstwiePrzeAjowymOPucharWojtaGminyTuroslPtaki#slideshow/5687188778923064610