Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
Czerwiec, 2012
| Dystans całkowity: | 980.60 km (w terenie 108.00 km; 11.01%) |
| Czas w ruchu: | 34:16 |
| Średnia prędkość: | 32.15 km/h |
| Liczba aktywności: | 14 |
| Średnio na aktywność: | 81.72 km i 2h 51m |
| Więcej statystyk | |
- Temperatura 43.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
CXC czyli cyclocross country. Pierwsze Lubelskie krosłaje.
Sobota, 30 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 2
Czterdzieści trzy stopnie celcjusza i otwarta przestrzeń.
Prawie kazachski step. Suche trawy, zaschnięte połacie lessu z wyjeżdżonymi formami kolein przez ciężki sprzęt i zeschniętymi na kamień.
Chałdy ziemi i trasa wijąca się dookoła toru dla beemiksiarzy, toru do dirtu i innych konstrukcji dla chłopców z progiem strachu obniżonym do kostek.
Kto miał słaby start temu najniższe noty.
Przebicie się na prędkości przez chmurę pyłu jaką wzbiła czołówka zawodników było nierealne. Nic nie widac, nie ma czym oddychac. A stawka się oddala.
To była walka z samym sobą. Na sztywnym rowerze szanse do reszty były bardzo małe. Jedyne dobre z tego wszystkiego to to, że była to kolejna lekcja techniki. Lekcja w elitarnej szkółce z wysokim czesnem.
Ja pewnego dnia wrócę do górala. Bez kitu.
W okolicach ostaniej rundy każdy włosek na ciele stanął mi dęba.Ten zimny dreszcz. Bezcenne uczucie.
cxc l-n
© marcin0604
Aureliusz Płonka z Shimano Polska- złoty kolo. Wsadził mi kichę z najnera w przenią oponę 28". Patent działa. Lek na całe snejkowe zło. Bo po takiej dawce dobicia przedniego koła jaką wczoraj koło dostało snejk nie miał prawa nie byc. A jednak go nie było.
A. I mój bibliotekarz mnie objechał. Ehehehe....
- DST 60.00km
- Czas 01:45
- VAVG 34.29km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Poranne Pólko.
Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 29.06.2012 | Komentarze 0
Chata-Dys-Pólko-Niemce-Łuszczów-Turka-Turystyczna.
Z radiem na uchu. Mann gada o tym jaki jest odgłos paszczowy żyrafy. I o Skrzyneckiej, że posłała psa do psychologa. Brawo pani Kasiu. Jakie pani ma dobre serduszko. Jaka pani jest, kurwa, wrażliwa.
A Niemce o ósmej rano w dzień powszedni są takie urocze... Jak w tych filmach co to ich pokolenie '90 ni w ząb, ni w złamany kuna qtaz nie rozumi.
Na przykład o tym Leszku co się bujał w jednej dupie z zadupia, robił prawo jazdy na stara i śmigał wueską...
Albo na przykład to: siódma rano, słońce nisko pole i buraki.
Zroszone rosą poranną roz-ta-cza-ją uroki.
No bjutiful jest i łonderful.
- DST 70.00km
- Czas 01:55
- VAVG 36.52km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Interwały.
Środa, 27 czerwca 2012 · dodano: 27.06.2012 | Komentarze 0
Chata-Bychawa-Zielona-Jabłonna-Abramowicka
Bardzo wieje. Zimno.
Czapa na łeb, owiewy na buty.
- DST 114.00km
- Czas 03:00
- VAVG 38.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Interwały. Kazimierz.
Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 0
Chata-Bełżyce-Nałęczów-Kazimierz-chata.
Dobry poranek.
Podjazdy blat ocha. Idźmy w tym kierunku.
Jak jest chłodek to ja to osobiście preferuję.
- DST 117.00km
- Czas 03:30
- VAVG 33.43km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
y Interwauowo.
Sobota, 23 czerwca 2012 · dodano: 23.06.2012 | Komentarze 0
Chata- Kozłówka-Rokitno-Milejów-Świdnik
Lublin-Lubartów mocno i interwauowo potem już swoim tempem.
Swidnik-chata rozjazd plus pogaduchy na starówce. Kto się roztrzaskał a kto nie na City Race. Mówili, że nikt okazuje się jednak, że Natalka a i Tomek sie oszlifował. Dangerous old city.
No, był se taki fenomen....
- DST 77.00km
- Czas 02:30
- VAVG 30.80km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Miast iśc do pracy...
Czwartek, 21 czerwca 2012 · dodano: 21.06.2012 | Komentarze 0
...idzie się jeździc. W kierunku Majdanka, przez potwornie zakurzoną i rozkopaną dwunastkę lecz za to długią i lekkko pod górkę. Aż do Stróży. Potem na Łysołaje. Od Milejowa do samego Łuszczowa blat ocha. Noga rano podaje najpiękniej.
Kuczabsonio, jeżeli to czytasz to proszę, przebacz. Miałem na słuchafonach bardzo fajną piosenkę i nie chciałem przerywac wokaliście:)
- DST 85.00km
- Czas 02:40
- VAVG 31.88km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Takie tam różne różności.
Wtorek, 19 czerwca 2012 · dodano: 19.06.2012 | Komentarze 0
Strasznie dziś duszno.
Do Celejowa i nazad.
Ostatnia godzina ze średnią powyżej 38km/h.
I po tatrę mocną w butelce. Bo tylko tatra ma dziś u mienia szanse.
Kasztelan jest dziś zbyt cienkim Bolkiem.
Perła mocna zbyt banalna.
Okocim zbyt gryzący.
A potem makaron z serem. I w nosie.
- DST 88.00km
- Teren 88.00km
- Czas 03:41
- VAVG 23.89km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
(D)efektownie. Z tymi sznureczkami panie Czarku to do Cepelii.
Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 17.06.2012 | Komentarze 6
Nie ma o czym gadac. Co dwie gumy to nie jedna.
Szło dobrze, wyszło źle.
Ale nawóz złych doświadczeń (czytaj shit happens) jest potrzebny, bo na nawozie wyrastają podobno piękne rośliny, krotony, storczyki i inne cuda wianki.
Jednym zdaniem: uważaj chłopaku na dziury w asfalcie, nie napalaj się na łykanie zbyt wielu zawodników na raz. Marcinku Ty mój własny. Chudy kolarzyku.
I nie rozumiem z jakiego powodu zostałem ujęty w mega, skoro pojechałem giga. Ale kwestia dystansów się jeszcze wyjaśni. Se myślę.
Podobnie uważam, że konopne sznureczki do uwiązania numerów startowych to pomysł do dupy.
Bo nie mam mojego numeru, nie pochwalę się przed nikim. Nie błysnę w towarzystwie, że "ja, ja to majne numer, stharthowy". Bo mój numer leży w szczerym polu na podolu, pomiędzy dziesiątkami nagrzanych słońcem niebieskich, prawie jak dykta flaszek z pałerrejdem, pogubionycmi bidonami i okularami. Chlip...
A Ewa Konopnicka ma małe stopy. A ciśnienie w myjkach było niskie. A gorący powerrade smakuje absolutnie ohydnie.

mazovia2012lublin
© marcin0604
- Teren 20.00km
- Aktywność Jazda na rowerze
GP Puławy
Sobota, 16 czerwca 2012 · dodano: 16.06.2012 | Komentarze 0
Osiem rund.
Dwie gleby polegające na szlifowaniu łokcia oraz obu kolan plus biodro po utwardzonym. Jedna bardziej żenująca od drugiej.
Kiepski start.
Piąty w kategorii.
Dwie dobre rzeczy w całej tej historii to test opon vittorii i walka z Przemem. Ostatnie trzy rundy to było nadrabianie strat po szlifie, kiedy to Iwo i właśnie przemo pięknie mnie łyknęli.
Straty udało się odrobic z czego jestem autentycznie zadowolony bo o ile Iwo chwilę po moim dzwonku złapał węża to Przemo twardy był i niechętnie pozwalał się zbliżyc do siebie. I tak to już bywa, że gdy jeden poleruje kolanami betony to drugi po pięciu minutach gubi drogę i bilans strat obu się wyrównuje.
Ostatecznie dogoniłem Przemka ale to nie była zasługa pary pod butem bo para właśnie sie kończyła. Uruchomiła się tu pewna prawidłowośc, że suma wszystkich zdarzeń (czytaj szlify, odcięcia, dezorientacja itp.) składa się na wynik.
Trasa w moim odczuciu niełatwa. Podjazd przy cmentarnym murze pyszny.
Vittorie genialne. Wężykowato cienkie glebogryzarki z wysokim poprzecznym klockiem zrobiły swoje w stu procentach.
- DST 60.00km
- Czas 02:00
- VAVG 30.00km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Kręcenie na śniadanie.
Czwartek, 14 czerwca 2012 · dodano: 14.06.2012 | Komentarze 0
Szlif na błotku pod lotniskiem.
Chmurne, ołowiane niebo dużo lepiej wygląda z nad barana niż zza okna chaty.
Przełajowa pogoda. Krótki ciuch i czapka. Lubię.
Rozjazd po Lublinie. A przy okazji do najpiękniejszej kobiety sprzedającej bułki, no właśnie po bułki. Ale głównie po uśmiech i widok tych cudnie cofniętych górnych dwójek.
Sponsorem i głównym motywatorem dzisiejszego poranka jest utwór:
