Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
Wrzesień, 2011
| Dystans całkowity: | 1055.99 km (w terenie 180.25 km; 17.07%) |
| Czas w ruchu: | 38:07 |
| Średnia prędkość: | 27.70 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 63.90 km/h |
| Liczba aktywności: | 15 |
| Średnio na aktywność: | 70.40 km i 2h 32m |
| Więcej statystyk | |
- DST 40.90km
- Teren 40.90km
- Czas 01:42
- VAVG 24.06km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
las standard technika
Piątek, 30 września 2011 · dodano: 30.09.2011 | Komentarze 0
Przedpracowo, fajowo. Fajnie jest witac się z grzybiarzami. Pozytyw, spontaniczne "dzieńdobrowanie" wzajemne. Swiat może byc fajny. Zacznij od siebie. Uśmiech przenosi światy.
- DST 10.20km
- Czas 00:20
- VAVG 30.60km/h
- VMAX 46.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
pseudo czasówka- popracówka
Czwartek, 29 września 2011 · dodano: 29.09.2011 | Komentarze 0
Ogólnie nikt mnie w pracy nie wnerwił a jednak postanowiłem sieknąc sobie pseudo czasówkę. Tak dla jaj.
Co przemawiało za czasówką?
To, że kilka godzin wcześniej zjadłem sporą makrelę (po cóż kłaśc się spac ze zbiornikiem pełnym tak wybornego paliwa...) a godzinkę przed wyjściem z pracy wciągnąłem puszkę coli.
Co było przeciw czasówce (pseudo)?
To, że a to późno już i bez sensu tak z językiem na brodzie, że opona w teren na kole, że po dniu pracy i tak beez przy-go-to-wa-niaaa??
No i kij. Pojechałem. Puenta: cienko wyszło.
- DST 36.84km
- Teren 36.84km
- Czas 01:39
- VAVG 22.33km/h
- VMAX 50.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Stary G.
Czwartek, 29 września 2011 · dodano: 29.09.2011 | Komentarze 0
Technicznie po lesie, korzeniach i technicznych podjazdach a właściwie to raczej podbiegach.
Sympatyczne szarpanie kierą. Ładowanie się w koleiny na szybkości i latające kije koło kolan. Fajnie.
Jurasz dziś uczył jakieś gimnazjum jak się orientowac w terenie.
- DST 36.42km
- Teren 36.42km
- Czas 01:31
- VAVG 24.01km/h
- VMAX 45.50km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Old Gay
Środa, 28 września 2011 · dodano: 28.09.2011 | Komentarze 0
Technika- zwyżkowo. Coraz mniej się boję. (Elhm- drzewo- mementos pniakos :E )
Forma chyba stoi tam gdzie stała. Jest dobrze. Opona na tył zdała by się lepsza. Marzą mi się szytki tufo jak u Miszczuka w jego ślicznym Blue. Może kiedyś...
- DST 35.70km
- Teren 35.70km
- Czas 01:27
- VAVG 24.62km/h
- VMAX 43.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Stary Gaj- Zalew- Stary Gaj- chata
Wtorek, 27 września 2011 · dodano: 27.09.2011 | Komentarze 0
Dziś technicznie. Bolą mnie paluchy. Kiera trzepie. Alu wideł dla masochów, hehehe.. Spoko jest.
Nad zalewem zakład karny z małą strażniczką robi z trawą przy krawężnikach to co rok temu pood LKJ-em robili Kaftan, Wolny i reszta.
I bardzo dobrze.
- DST 30.39km
- Teren 30.39km
- Czas 01:12
- VAVG 25.33km/h
- VMAX 47.30km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Teren po raz pierwszy albo zakurzone nogi (przedpracowe ładowanie akumulatora).
Poniedziałek, 26 września 2011 · dodano: 26.09.2011 | Komentarze 0
Jest fajnie. Tęskniłem za tym. Złota Polska Jesień i takie tam. Można jeździc będąc ubranym na krótko. Przynajmniej przed południem.
Parę razy tradycyjnie poniosło mnie i w konsekwencji omal nie zniosło ;) raz w krzale a raz na krawężnik.
Stary Gaj pełen liści na ścieżkach i w ogóle jakieś nowe porządki, wyrąb drzew to tu to tam...
Dawno nie śmigałem w terenie, mam duże braki. Od rozkładania sił po technikę jazdy. Choc z techniką problem jest w sumie najmniejszy. Wciąż to czuję (trochę boję się zbyt ostro składac w zakręty).
Myślę sobie, że przeproszenie się z blatem 48 nie będzie złym pomysłem, przynajmniej na czas treningów w terenie.
Są takie odcinki, kiedy bardzo brakuje grubszej, przyczepnej w zakrętach gumy i jednak tego cholernego amora.
- DST 28.10km
- Czas 01:18
- VAVG 21.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Bułeczka z miodem plus kawka przy wschodzącym słonku.
Niedziela, 25 września 2011 · dodano: 25.09.2011 | Komentarze 0
Pełen relaks z chłopakami z Rowerowego Lublina. A w dodatku przemiłe powitanie dnia.
Wschód słońca na tamie, opar nad lustrem wody, gorąca kawa, herbata i bułka z pysznym miodem od Rabarbara. Chłopaki przytargali po termosie- Koperek pyszną herbatkę a Mariox kawę. No po prostu piknik.
Degustacja, sesja zdjęciowa i honorowe kółeczko dookoła Zalewu. Pyszności.
- DST 117.46km
- Czas 03:43
- VAVG 31.60km/h
- VMAX 53.10km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Ochota.
Sobota, 24 września 2011 · dodano: 24.09.2011 | Komentarze 0
Miało byc jeżdżenie z Kasprzakiem. Kasprzak rozwalił koło.
Hajla proponował teren w Niemienicach. Odmówiłem.
Miał byc Uścimów i rybka z wędki u Darka. Wybrałem trening.
Zaczęło się od ochoty. Ochota była. Na Zwierzyniec było chcenie.Tam, gdzie Kasia Poronińska. Ale gdzieś w okolicy 40-50km dotarł do mnie wewnętrzny głos: "synek, nie masz nogawek, nie masz lampek, mało kasy przy sobie,nawet telefonu do Kasi nimasz, co ty chopie rzeźbisz?"
No i posłuchałem. W Wysokiem odbiłem w prawika na Kraśnik jadąc przez Tarnawkę.
Ale tam wiaaało...Poza tym ostro toczy się tam kopanie ziemniaków. Miejscowa młodzież miała ubaw po same pachy widząc jakieoś chudego człenia kłaniającego się na rowerze wiatrowi. Człeniowi przez chwilę było przykro ale nie minęło sto obrotów korbą, kiedy zapomniał wszystko i olał ciepłym barwy słomka.
Potem odbiłem sobie na Zakrzówek (choc od Wysokiego teoretycznie miało byc na Kraśnik i główną w chatę).
Dalej już tak jak onegdaj, kiedy to Żwirek z Dawidem mnie urwali a ja spuchłem- Bystrzyca, Strzyżewice, Żabia Wola i na Krężnicę.Powrót śmieszką i rozjazd na JP2.
Ogólnie miło i chyba jeden z ostatnich momentów, kiedy można sobie bez ryzyka dla stawów pośmigac w krótkich gatkach, choc gdzieniegdzie drzewka łapią żółte barwy.
Tak se rozmyślam w swej przecudnego kształtu czaszce, że dawno nie byłem przełajką w terenie. Poczuc gałązkę na kasku i chrzęst liści pod kołami...Chyba niebawem zmienię gumy w przełaju i zrobię chwilowe papa szosie...
- DST 88.47km
- Czas 02:54
- VAVG 30.51km/h
- VMAX 50.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Hajlą pod wieczorek.
Czwartek, 22 września 2011 · dodano: 22.09.2011 | Komentarze 0
Miła wycieczka na koniec dnia. Nawet nie potrafię powtórzyc, gdzieśmy byli. Jakieś zadupia za Krzczonowem. Z resztą, czy to ważne?
Pokręcone, makaron z nieudanym sosem przepalony. Spoko.
- DST 80.40km
- Czas 02:38
- VAVG 30.53km/h
- VMAX 53.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Garbów vol.3 (ale z rozszerzeniem).
Niedziela, 18 września 2011 · dodano: 18.09.2011 | Komentarze 0
Dawno nie miałem tak miłego rowerowego poranka (dziesiątek dojazdówek do pracy nie liczę bo to taki straszny banał...)
Na szybko wciągnięte pół strucla (strucli??) pod maślankę. Dwa bananiochy w kieszenie i go!
Wylot po siódmej, słońce ledwie wzeszło, trochę chłodno.
Konopnica- Palikije- Bełżyce- Miłocin- Garbów- główna na Wawę i chata.
Dziesiąta rano, Mann gada w radio o suspensach, kawa pachnie, dzień się zaczyna.
Gdyby Adolf Hitler albo Józef Stalin mogli jebutnąc sobie osiem dych z rana pod wiatr na rowerze, może kilka spraw wyglądało by inaczej.
Jest dobrze.
