Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi marcin0604 z miasteczka Lublin. Mam przejechane 6615.49 kilometrów w tym 558.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin0604.bikestats.pl
  • DST 88.00km
  • Teren 88.00km
  • Czas 03:41
  • VAVG 23.89km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

(D)efektownie. Z tymi sznureczkami panie Czarku to do Cepelii.

Niedziela, 17 czerwca 2012 · dodano: 17.06.2012 | Komentarze 6

Nie ma o czym gadac. Co dwie gumy to nie jedna.
Szło dobrze, wyszło źle.
Ale nawóz złych doświadczeń (czytaj shit happens) jest potrzebny, bo na nawozie wyrastają podobno piękne rośliny, krotony, storczyki i inne cuda wianki.

Jednym zdaniem: uważaj chłopaku na dziury w asfalcie, nie napalaj się na łykanie zbyt wielu zawodników na raz. Marcinku Ty mój własny. Chudy kolarzyku.

I nie rozumiem z jakiego powodu zostałem ujęty w mega, skoro pojechałem giga. Ale kwestia dystansów się jeszcze wyjaśni. Se myślę.
Podobnie uważam, że konopne sznureczki do uwiązania numerów startowych to pomysł do dupy.
Bo nie mam mojego numeru, nie pochwalę się przed nikim. Nie błysnę w towarzystwie, że "ja, ja to majne numer, stharthowy". Bo mój numer leży w szczerym polu na podolu, pomiędzy dziesiątkami nagrzanych słońcem niebieskich, prawie jak dykta flaszek z pałerrejdem, pogubionycmi bidonami i okularami. Chlip...

A Ewa Konopnicka ma małe stopy. A ciśnienie w myjkach było niskie. A gorący powerrade smakuje absolutnie ohydnie.

mazovia2012lublin © marcin0604





Komentarze
CheEvara
| 20:28 wtorek, 19 czerwca 2012 | linkuj Niegłupia koncepcja. Zapisałam se :D
marcin0604
| 17:43 poniedziałek, 18 czerwca 2012 | linkuj Partycja, jak chlipałem wsobnie.
Ewa, jak obrodzą to masz u mnie słoiczek korniszonów pod kasztelana. Na pewno.
CheEvara
| 12:37 poniedziałek, 18 czerwca 2012 | linkuj By Ci tak ogórki obrodziły, Ty PRZEŁAJU, Ty! :P
Miałeś NIE wyprzedzać i NIE doganiać!:D
Szkarwa mać, mać, mać!
czarniatko
| 20:59 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj A tutaj to nie chlipałeś :D https://picasaweb.google.com/102349837821846037834/Lublin17062012R#5755103789029641010
marcin0604
| 17:58 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj No, fun to był, kiedy ktuś z toro mnie wybrechtał, kiedy łatałem snejka namba łan.... A dużo mi wtedy wiary pod nosem pofrunęło...
Ale oliwa sprawiedliwa, bo parę kilometrasiów wcześniej coś się do mnie darł, że zdaje się złapał gumę. Nie wyśmiałem go co prawda ale poleciałem dalej tak straszliwie przejęty faktem, że dogoniłem warszawską koleżankę z czwartego sektora;) No i bum... Nagroda fair play mi się na pewno nie należy, bu.
Ifson
| 17:50 niedziela, 17 czerwca 2012 | linkuj liczy się FUN :D
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!