Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- Aktywność Jazda na rowerze
"Nie ukradłem! Trenuję przełaje, spokojnie!"
Poniedziałek, 19 grudnia 2011 · dodano: 19.12.2011 | Komentarze 0
Na fali najświeższych wspomnień wykorzystywam elementy infrastruktury typu schody i dalejże zeskakiwac z bajka w biegu i dalejże po dwa schodki w górę dzierżąc rower w rękawicach chiba- a jakże!
Dziś seria alejek osiedlowyh prostopadłych do krzyżówki JP2 z Nadbystrzycką. I z buta, i z buta. Stuka podkuta diadora.
Alternatywny powrót z pracy. Ale czad! Ja pieprzę! Oł mama!
A tu dwaj policyjanci stoją se po ciemaku i- co oni tam kminią- lolki krencom? Namawiają się na kogoś? Trudno wyczuc. Biegnę se, biegnę. Po dwa schodki sadzę.W rękach trzymam rower a jakoś na nim nie jadę. I jakoś mi się dziwnie spieszy.
Nie jego ten bicykiel czy co??
No więc nie wiem czy to normalne ale zacząłem się w cwale tłumaczyc. A ci do mnie -"dobra, spokojnie." Ale jakoś tak bez przekonania...
Taaa? Więc ten mój performance nie budził żadnych pytań? Chłooopaaakii....
