Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 38.00km
- Czas 01:20
- VAVG 28.50km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Osmofrost na śniadanie czyli miłe konweracyje z konkretną niawiastą za ladą.
Wtorek, 29 maja 2012 · dodano: 29.05.2012 | Komentarze 1
Podjazdy z blata i gruba baba w sklepie.
-Z rowerami nie wolno.
Stojaka pani nie ma.
-Tam dalej jest.
W Polsce rowery kradną.
-To sie linke wozi!
A pani wozi linkę na treningi?
-No ale linke można wziąc...
Nie mam linki.
-To z kolegą się jeździ.
Kolega w pracy.
-To z koleżanką.
NIe mam koleżanki.
-Sie błoto niesie...
Lato jest prawie, sucho.
-To idź pan!
Dawno temu wykonywałem oprawę do durnowatych humorystycznych gazetek Sadurskiego.
Był tam dowcip, wynikało by z moich doświadczeń, oparty na faktach.
Wchodzi facet do sklepu i mówi:
-Czy ma pani coś zimnego do picia?
Jest tylko ścienia....
Są takie sklepowe "panie".
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
