Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 18.00km
- Czas 01:10
- VAVG 15.43km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Biegówa.
Niedziela, 27 maja 2012 · dodano: 27.05.2012 | Komentarze 0
Dawno nie miałem na nogach biegowego buta.
Poza tym usiadł we mnie jakiś niedosyt. Rozparł się w fotelu, nogi na stół a w zębach pet itd.
Więc słuchafony w uszy, przez słuchafony sączący się minimal a same słuchafony ładnie obciśnięte czapą coby basy nie uciekały bokami a szumy nie właziły dziurami.
I fru.
Chata-Zalew-Chata.
A cała biegówa to nic innego jak próba zsynchronizowania rytmu całości. Ale na sprinty wejśc nie mogę. Nogi z ołowiu, płuca z tej samej gumy co chlapaki w ikarusie. Mało rozciągliwe, niechętnie współpracujące.
Jedzie do mnie wujek Zakwas. Znakiem tego pewne partie nogi nie biorą żadnego udziału w radosnej czynności zwanej jazdą na rowerze.
Kiedy ten numer był świeży byłem mały i miałem włoskiego górala w żółto czarne mazaje a music television była niekodowana, podobnie jak pro7 i RTL. "Seksmisja" Machulskiego po niemiecku i dojcze werszyn "różowej landrynki"
Gówno wiedziałem o świecie i jeżdziłem bez hamulców.
Uwielbiam łagodnośc płynącą z tego numeru.
