Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi marcin0604 z miasteczka Lublin. Mam przejechane 6615.49 kilometrów w tym 558.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin0604.bikestats.pl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Superpuchar w kolarstwie przełajowym- Koziegłowy.

Niedziela, 20 listopada 2011 · dodano: 20.11.2011 | Komentarze 18

Dziś dużo, dużo lepiej. Dużo mniejszy stres niż wczoraj, dużo lepszy posiłek za mną, dużo fajniejsza trasa, wszystko dużo fajniejsze, łącznie z pogodą. Bo wczoraj był hebel.
Szło dobrze.
Trzecia runda jednak nagle i brutalnie się dla mnie skończyła małą siurpryzą.
Tuż za odcinkiem, który w duchu nazywałem już swoim ulubionym złamała mi się kiera. Jak nożem odcięta. Tak więc kończymy radosny przełajowy łikend z Częstochową w tle.
A dziś mogło byc tak fajnie. Choc z drugiej strony mogło byc dużo niefajniej.
W elicie Konwa pokazał wszystkim wszystko. Coś pięknego.





Komentarze
marcin0604
| 17:46 czwartek, 24 listopada 2011 | linkuj Ale nie lub zła bo zło jest złe-e...
Co do sztuki prymitywnej: jak byłem mały to Nikifor mię przestraszał/wprowadzał w stan odrętwienia mózgowego. Tak samo jak abakany. Tych to się w ogóle na maksa bałem.
A słyszałaś o tym artyście co za tysiące dolarów sprzedał jakiejś galerii swoją instalację?
Pan zrobił kupę do puszki a potem ją szczelnie zamknął a na puszce był napis "sztuka wydobywa się ze mnie".
Hm?
Im więcej lat upływało tym obiekt nabierał wartości i sensu.

CheEvara
| 16:46 czwartek, 24 listopada 2011 | linkuj W temacie zła, to ja bardzo lubię zło. Lubię czynić zuoooo, siać zuooo, a potem zbierać zuuuuoooo :D
Jeśli dotrzesz do mojego wiersza o Ketonalu, uzmysłowisz sobie, jak prymitywna może być poezja :D
marcin0604
| 17:22 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj doszedłem jednak do wniosku, iż mój wierszyk jakkolwiek spontaniczny jak erekcja wulkanu na Jawie i błyskawiczny jak kaszka dla niemowląt to jednak prymitywny jak Andrzej Lepper i buraczany jak marmolada buraczana. Oj tam... Nie umiem żartowac.
Jak to pisał Niejaki Irving Dżon "jestem zły, brzydzę się sobą".
Dowidzenia pani Ewo, idę pobawic się śrubkami w nowej kierowniczce :)
marcin0604
| 16:56 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj piszczała, szczała.
powiła, wiła.
nie miła kiła
miła ...
CheEvara
| 16:50 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj Szaławiła (tego ze świszczeniem nie będę cytować:D) podobno pochodzi od WIĆ SZAŁAS. A wiła ona, bo on jak zwykle niby polazł na polowanie, ale okazało się, że polują też jego kumple i polują nie na dziki, a na promocję pod tytułem "Bierzesz tyle Heinekenów, ile zdołasz unieść".

Inni językoznawcy podają, że to jednak od SZCZAŁA WIŁA, nie są jednak jednogłośni co do sporu, co robiła jako pierwsze i gdzie w tym czasie polował jej mąż (w Tesco, czy w Baltonie).
marcin0604
| 16:35 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj fircyk ,lekkoduch, trzpiot, szaławiła, świszczypała; dandys i goguś miła warszawska rowerzystko.
CheEvara
| 16:31 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj Jaki fircyk z Ciebie :D
marcin0604
| 15:42 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj Ach, och. Wszystko to co mam może byc Twoje, ponieważ stan mój wolny jest a kawalerstwo nietknięte.
;)
CheEvara
| 13:37 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj Heh, przełaj to jest dokładnie to, do czego ja dorosnę za trzysta siedem lat :D
Zazdraszczam kohones:)
gello1
| 08:20 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj łoj moje niedopatrzenie:P
Sorry Marcin:)
marcin0604
| 22:18 poniedziałek, 21 listopada 2011 | linkuj Broda jest doklejana a koszulka metaliki.
Jak karnawał to karnawał.
gello1
| 17:49 poniedziałek, 21 listopada 2011 | linkuj Ładna broda:D. A koszulka MAYDAY TEAM??
marcin0604
| 10:55 poniedziałek, 21 listopada 2011 | linkuj http://www.velonews.pl/index.php?option=com_datsogallery&func=slideshow&catid=78&id=18871&format=raw

znalazłem jedną podobiznę swojej paszczy. Wyglądam jakbym strasznie cierpiał, wiem. ;D
czarniatko
| 23:41 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj fejsbukowicze dziękują uprzejmie ;). Już wiem co mi się zaraz przyśni...
kuczy
| 21:50 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj dla fejsbukowiczów:
koziegłowy: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.292917770739377.73980.122769621087527&type=1
szczekociny: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.292851900745964.73976.122769621087527&type=1
marcin0604
| 20:40 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj Kamil, pękła w chyba najlepszy dla mnie sposób. Na lekkim łuku przy niedużej prędkości. Spadłem se pod rower, trochę boli mnie tu i tam i tyle.Ale gdyby pękła minutę czy dwie wcześniej to mogła by byc dupa bo był tam dłuższy, szybki zjazd. Albo na przykład wpaśc komuś w koło za kilka stów, też do bani. Więc jest w porzo.
A zdjęc nie mam. A jak coś znajdę to wrzucę.
czarniatko
| 20:17 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj I w ogóle pamiętaj żeby tu też wrzucić jakiegoś linka z przebiegu imprezki, jak już będziesz miał :)
kuczy
| 19:58 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj Na prostej pękła, skoczyłeś gdzieś czy jak? Masz foto?
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!