Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- Teren 39.42km
- Czas 01:50
- VMAX 42.20km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
"Przepraszam, ma pan może klucze ampulowe?"
Poniedziałek, 7 listopada 2011 · dodano: 07.11.2011 | Komentarze 2
System pracy zmianowej ma ten plus, że przedpołudnia są dla nas.
Cudne łojenie po Starym Gaju. Gruba warstwa żółtego jesiennego liścia, niekiedy pokrytego szronem. Słońce przebijające się przez coraz bardziej łyse korony drzew. Bajka. Normalnie piękna bajka na dzień dobry. I to wszystko dla mnie :)
Dziś technicznie. Wyłapywanie sporych dziurw niekiedy kończy się giga trzaskiem z okolic kokpitu. Takie tu mamy panie przeciążenia. Jak w MiG-u piętnastym normalnie.
Prawdę powiedziawszy nieźle się wystraszyłem.
Pierwsza myśl- "strzeliła szprycha z przodu". Ale nie. Wszystko wporzo.
Drogą dedukcji i namacalno- dotykalną doszedłem do wniosku że to stery (były deczko luźne po niedawnym wyjęciu podkładek).
Pocisnąłem więc na ścieżkę pytając różnych sympatycznych wędkarsko- rowerowych dziadków o klucze. (Bo swoje zostawiłem jak ta Wołowa D. w timobajlu).
Strasznie miłe chłopy, chcieli pomóc, tylko nie mieli ampuli.
Pocisnąłem więc do inżyniera Andrzeja i tam udzielono mi potrzebnego wsparcia. Po miłym "do widzenia panie Andrzeju" pocisnąłem znów do Starego Gaju. "Na godzinkę"- se pomyślałem.
No i fajno. Do momentu kiedy nie wyłapałem przodem kolejnej dziurwy. ty razem usłyszałem trzask podobny to poprzedniego ale dużo głośniejszy- także z okolic kokpitu. Teraz już wystraszyłem się nie na żarty. Zacząłem rozważac czy aby nie pękła mi kiera. Ritchey ale używka, może ma prawo?...
co się okazało?
Ano po prostu kiera w miejscu styku z fajką pokonała opór dwóch śrub i zmieniła położenie "na chama". Tylko to. Uf...
Komentarze
