Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi marcin0604 z miasteczka Lublin. Mam przejechane 6615.49 kilometrów w tym 558.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin0604.bikestats.pl
  • Czas 00:50
  • Aktywność Jazda na rowerze

Godzina w piekle III edycja.

Sobota, 24 listopada 2012 · dodano: 27.11.2012 | Komentarze 0

serwis na kolanie © marcin0604




boruś.makuś.przełaje.lublin © marcin0604


Dobry kibic mieszka w Lublinie.


profesional kibitz © marcin0604




godzinawpiekleIII © marcin0604




  • DST 98.44km
  • Czas 03:15
  • VAVG 30.29km/h
  • VMAX 58.20km/h
  • Sprzęt Batavus Tech 7
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamiast Zygmuntowskich- solo.

Niedziela, 11 listopada 2012 · dodano: 11.11.2012 | Komentarze 0

Mełgiew-Łęczna-Lubartów-Niemce-Dys-chatka
Listopadowa goła łydka. Pewnie ostatnia w tym roku.
I pewnie ostatnia opalenizna wiatrowa na fejsie.
Na polach rozłupane dyniowe czerepy i cudna eko woń krowiej kupy.
Wieje ale nie ciągle.
Niepodległość uczczczczczona a ja pijany wiatrem i tlenem.




  • Czas 02:30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pojedźmy szybko po zgniłych liściach...

Sobota, 10 listopada 2012 · dodano: 10.11.2012 | Komentarze 0

Treningi w trudnych warunkach mogą dawać bardzo dużo radości. Błoto na twarzy i wszędzie indziej integruje z lasem. Ciamkające masy pod kołem cieszą.
Czasami można wpaść na drzewo ale nie jest to konieczne.

"Ale dla czego pan jeszcze nie kicha, pan cały mokry!"
"Ach proszę pani, ja jem omegi. Takie kwasy. I większą mam odporność."

Lubię przestraszyć spacerujących po lesie. Szukający ciszy spacerovicek idzie zadumany. Patrzy na złotą polską jesień w wersji na mokro i myśli o przemijaniu, przebijaniu, przeziębieniu, o dupie sąsiadki- niepotrzebne skreślić. I pojawiam się ja- rozbuchany swym roweryzmem, z parującym karkiem i brudnym białym kaskiem i....
I krzyczę. "Prawa mijam!" albo też "przepraszam!" I spacerovicek zostaje wyrwany siłą mego basu z rozmyślań swych patosu, potasu, niepotrzebne skreślić. I on się cieszy, widząc, że w tym lesie nie wszystko jednak gnije, się rozkłada, obumiera, niepotrzebne skreślić, i ja się cieszę, że ładnie, zgrabnie szybko mijam spacerovicka. Wielka mała radość.

Jutro jest święto. Z jego okazji każdy chce mieć czyste auto. Czyni to pewien problem tym, którzy chcieli by zmyć kilogramy (no dobrze,bez przesady- gramy) błota i igliwia z roweru czy z czegokolwiek. Kolejki są do myjek po prostu. Duże.

Las odznaczył mnie Orderem Trzeciej Klasy z Dębowym Zgniłym Liściem na Widelcu. Zaszczytne to odznaczenie jednak odrzuciłem.
Hans Ulrich Rudel latał sztukasem i rozwalał czołgi, wioski i inne dobra. Tak rozwalał, że w końcu urwało mu nogę z tego zaangażowania. Poza sławą ten syn pastora otrzymał też między innymi Order z Dębowymi Liśćmi i Brylantami. A ja jednak podziękuję.




  • Czas 00:40
  • Aktywność Jazda na rowerze

GP Lubelszczyzny w kolarstwie przełajowym. II seria

Wtorek, 23 października 2012 · dodano: 23.10.2012 | Komentarze 0

Jazda na blaszanym rowerku z grubymi kółkami tam, gdzie wszyscy inni mają kółka piękne, smukłe i szczerzące drobne ząbki jak murena a ramki smukłe i leciuchne jak Linda Evangelista. Czyli cyclocross upichcony przez Marcina Makowskiego.
Upichcony bardzo wprawnie i smakowicie, szczypta piachu, wiązka palików i paczka agrafek. Wszystko ładnie zamieszane chochelką w sosiku z błota. Dobra robota.

W reszcie coś się rusza w materii przełajów, tej jakże barwnej i emocjonującej obie strony a nieskomplikowanej imprezy. Piękne miasto Lublin stoi sztukmistrzami dyndającymi sto metrów nad ziemią, jarmarkami z suchymi kiełbasami. Niech ma też coś dla niewyżytych ruchowo obywateli.
Więcej po piachu, więcej po piachu... A doping tych co dopingowali na światowym poziomie. Klasa sama w sobie. Szkoda, że nie napiłem się tego piwa.


No i śliczniutka Olga Wasiuk. Pierwszy raz jestem skłonny uznać, że malowanie paznokci pod kolor osprzętu może się jednak wydać co najmniej ładne.




XIX Święto Roweru Lubartów czyli chcę tę koszulkę.

Niedziela, 1 lipca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 1

Dziś relaks. Bez napinania pośladków. Po koszulkę, na grochówkę na bronki i nad jezioro. A potem jeszcze na grilla. Przestraszyc Ifsona. Full relaks. Noralnie pełno gembo.




  • Temperatura 43.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

CXC czyli cyclocross country. Pierwsze Lubelskie krosłaje.

Sobota, 30 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 2

Czterdzieści trzy stopnie celcjusza i otwarta przestrzeń.
Prawie kazachski step. Suche trawy, zaschnięte połacie lessu z wyjeżdżonymi formami kolein przez ciężki sprzęt i zeschniętymi na kamień.

Chałdy ziemi i trasa wijąca się dookoła toru dla beemiksiarzy, toru do dirtu i innych konstrukcji dla chłopców z progiem strachu obniżonym do kostek.

Kto miał słaby start temu najniższe noty.
Przebicie się na prędkości przez chmurę pyłu jaką wzbiła czołówka zawodników było nierealne. Nic nie widac, nie ma czym oddychac. A stawka się oddala.

To była walka z samym sobą. Na sztywnym rowerze szanse do reszty były bardzo małe. Jedyne dobre z tego wszystkiego to to, że była to kolejna lekcja techniki. Lekcja w elitarnej szkółce z wysokim czesnem.
Ja pewnego dnia wrócę do górala. Bez kitu.

W okolicach ostaniej rundy każdy włosek na ciele stanął mi dęba.Ten zimny dreszcz. Bezcenne uczucie.

cxc l-n © marcin0604


Aureliusz Płonka z Shimano Polska- złoty kolo. Wsadził mi kichę z najnera w przenią oponę 28". Patent działa. Lek na całe snejkowe zło. Bo po takiej dawce dobicia przedniego koła jaką wczoraj koło dostało snejk nie miał prawa nie byc. A jednak go nie było.
A. I mój bibliotekarz mnie objechał. Ehehehe....




  • DST 60.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 34.29km/h
  • Sprzęt Batavus Tech 7
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poranne Pólko.

Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 29.06.2012 | Komentarze 0

Chata-Dys-Pólko-Niemce-Łuszczów-Turka-Turystyczna.
Z radiem na uchu. Mann gada o tym jaki jest odgłos paszczowy żyrafy. I o Skrzyneckiej, że posłała psa do psychologa. Brawo pani Kasiu. Jakie pani ma dobre serduszko. Jaka pani jest, kurwa, wrażliwa.

A Niemce o ósmej rano w dzień powszedni są takie urocze... Jak w tych filmach co to ich pokolenie '90 ni w ząb, ni w złamany kuna qtaz nie rozumi.
Na przykład o tym Leszku co się bujał w jednej dupie z zadupia, robił prawo jazdy na stara i śmigał wueską...

Albo na przykład to: siódma rano, słońce nisko pole i buraki.
Zroszone rosą poranną roz-ta-cza-ją uroki.

No bjutiful jest i łonderful.




  • DST 70.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 36.52km/h
  • Sprzęt Batavus Tech 7
  • Aktywność Jazda na rowerze

Interwały.

Środa, 27 czerwca 2012 · dodano: 27.06.2012 | Komentarze 0

Chata-Bychawa-Zielona-Jabłonna-Abramowicka

Bardzo wieje. Zimno.
Czapa na łeb, owiewy na buty.




  • DST 114.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 38.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Interwały. Kazimierz.

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 0

Chata-Bełżyce-Nałęczów-Kazimierz-chata.
Dobry poranek.
Podjazdy blat ocha. Idźmy w tym kierunku.
Jak jest chłodek to ja to osobiście preferuję.




  • DST 117.00km
  • Czas 03:30
  • VAVG 33.43km/h
  • Sprzęt Batavus Tech 7
  • Aktywność Jazda na rowerze

y Interwauowo.

Sobota, 23 czerwca 2012 · dodano: 23.06.2012 | Komentarze 0

Chata- Kozłówka-Rokitno-Milejów-Świdnik
Lublin-Lubartów mocno i interwauowo potem już swoim tempem.

Swidnik-chata rozjazd plus pogaduchy na starówce. Kto się roztrzaskał a kto nie na City Race. Mówili, że nikt okazuje się jednak, że Natalka a i Tomek sie oszlifował. Dangerous old city.

No, był se taki fenomen....