Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 100.00km
- Czas 03:00
- VAVG 33.33km/h
- HRmax 174 ( 92%)
- Sprzęt Lisek Fokusek
- Aktywność Jazda na rowerze
Seta klasycznie czyli do Kazimierza i z powrotem.
Sobota, 25 maja 2013 · dodano: 25.05.2013 | Komentarze 0
Przełajeczkę na szosowe gumy, które opasujemy blotniczkami, gdyż tego maja często pada. Owiewy na buty, gdyż do tego jest jeszcze zimno i czapkę na łeb (jakby to była jesień).
W Wierzchoniowie jest spożywczak, który mieści się zaraz za remizą. Przed remizą jest święty z gipsu od spraw p.poż. a w spożywczaku pyszna i tania szarlotka po której jadę jak stuknięty. I tak na prawdę to o to dziś chodziło- zjeść to cholerne ciasto. I ciasto było lecz nie szarlotka.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
