Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- Czas 03:00
- HRmax 178 ( 94%)
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Batavus (chyba się polubimy).
Sobota, 3 marca 2012 · dodano: 03.03.2012 | Komentarze 0
Dziś wszystko jak na zamówienie. Płatki kukurydziane z lubelli w szafce, mleko w lodówce, słońce na niebie, szosówka do testów po ręką.
Szybkie śniadanko, leniwy poranek i wciąganie obcisełek.
Słonko coraz wyżej i wyżej, serce rośnie, wiatr wieje.
Wybijamy z miasta Kraśnicką i odbijamy na Palikije. Pierwsze, Drugie i Bełżyce. Po czterdziestu pięciu minutach walimy szybką pętlę po ichnim rynku i lecimy dalej.
Szybki lot na Radawczyk, mijam się z jakimś kolesiem na specusiu, za moment dojeżdża do mnie jakaś L-ka i krzyczy z okna, że mejdeje w liczbie dwie sztuki są niedaleko. Heh...
Gonię na holendrze do Krężnicy Jarej. Jest para pod butem- to fakt niezaprzeczalny. A więc coco jambo i do przodu.
Ja tu lecę na holendrze a cała Krężnica Jara!
Jest dobrze ale jeszcze nie dośc. Flajt pod dupą leży wyśmienicie choc bałem się, że ta jego klasycznośc wyjdzie mi bokiem. Nic z tego jednak- jakośc broni się sama i flajt polubił się z moją dupą od razu.
A więc dalej na Jezusowe rozdroże- Żabia, Osmolice, Iżyce, Bychawki wszystkie trzy po kolei (ależ tam dziś wieje!) i z powrotem pod Jezusowe rozdroże.
Ścianą lasu nad Zalew Z. i ścieżką do domu.
A nad Zalewem Lucek. Mój koleżka nieomal ze szkolnej ławy. HIP HOP HOORAY!
&feature=related
