Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi marcin0604 z miasteczka Lublin. Mam przejechane 6615.49 kilometrów w tym 558.47 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin0604.bikestats.pl
  • DST 10.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mamo, gęba mi odpadła... (minus szesnaście w skali Celcjusza)

Poniedziałek, 30 stycznia 2012 · dodano: 30.01.2012 | Komentarze 2

Wyjechałem jak zwykle o piątej trzydzieści
urocza przyducha na dzień dobry- odcięty oddech i szybko pojawiające się uczucie
jakby ktoś mi wsadził twarz w dębową ramkę samozaciskającą się
uczucie nie częste a więc warte odnotowania.
podejrzewam, że jeszcze kilka stopni w dół i jazda była by w ogóle nie możliwa z racji nieubłaganych praw fizyki i tzw. rozszerzalności cieplnej metali ( w tym wypadku jednak kurczliwości).
Jak dla mnie hardkor a nawet hard core.
A tuż przed celem słodkie uczucie zamarzniętego oka lewego. To są psze pana jaja. Przejaja.

Należy pic gorące kakało, ja kakakakała nie wypiłem i popełniłem błąd frajerski.
Jutro BĘDZIE ka-ka-ło-ło. Lecz i zimniej będzie...
Gumofile, walony i papachy. Let's go!





Komentarze
kundello21
| 21:08 poniedziałek, 30 stycznia 2012 | linkuj Ja miałem prawie -20... masakra:D nie czuć prawie gęby
ikov
| 20:37 poniedziałek, 30 stycznia 2012 | linkuj Dziś przed ósmą także jechałem do pracy przy -16°C - ciekawe co sobie ludzie myślą jak widzą takich delikwentów... ale ja im nie zazdroszczę łażenia - jak zwierzęta - na własnych nogach :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!