Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 10.40km
- Czas 00:21
- VAVG 29.71km/h
- VMAX 45.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czerwony ryj.
Środa, 26 października 2011 · dodano: 27.10.2011 | Komentarze 0
Biegiem do pracy, bo zachciało mi się pogadac z R. nad Zalewem, zjeśc pierogi i to wszystko "za pięc dwunasta", czyli "nie masz już czasu na nic, zęby se umyjesz w pracy".
No i zamiast majestatycznie toczyc się na popierdółce- sakwoprzychaczce zwanej kozą, niespiesznie i mając pośpiech głęboko ukryty w duszy swej chyciłem przełajkę okrakiem i jak ten głupi Jasio poleeeciałem. Tylko raz pocisnąłem na czerwonym, dalej było już normalnie.
Grunt, żę zdążyłem. Na minutę przed czasem byłem na miejscu udając, że mam równy oddech. Tylko czerwonego ryja nie dało się ukryc przed gawiedzią.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
