Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 54.80km
- Czas 01:48
- VAVG 30.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Nagły Wojciech po sniadaniu. Przebieżka na dwa banany i żywiec zdrój.
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 · dodano: 15.08.2011 | Komentarze 0
Dziś piękne, piękne słońce, wiatr w dupkę/plecy.
Bikepack won w kont i z miejsca koniom lżej.
Zadupia pełne odpusto-festynów i można wyrwac czerstwą dupę z wianem na scypka...
Unio! Danke pięknie za te zadupne gładkie asfalty. Poza tym spadaj za nazywanie warzyw owocami.
Panie Boże, uwielbiam takie poranki.
Noga podawawszy, kiera w dłoni dobrze leżywszy, płuca pompowawszy.
Zacnie.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
