Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 106.00km
- Czas 03:20
- VAVG 31.80km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Za plecami pomarańczowo- czarnego Hajlibajli. Speedy Kazio.
Wtorek, 26 lipca 2011 · dodano: 26.07.2011 | Komentarze 0
Jak to u mnie. Pomysł, realizacja. Szparagowa do gara, makaron na miskę, ukradzione pół godziny snu i ogień (ogieniek).
Dobra jazda. Na tempo. Na złachanie.
Paweł mnie odprowadził. Dobrze jest się móc chowac przed tym sukin fuckin wiatrem za wielkogabarytowym koleżką. Pomaga.
W N. jeszcze małe pierdu-pierdu ze spotkanym Mikroklimatem i rurka do Kazia.
Stan na Wiśle sporo wysoki. Lecąc asfaltem można bez problemu oglądac około 3/4 wysokości masztów wystających ponad murek na wale.
Tylko komarów nima. Za chłodno.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!
