Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 210.00km
- Czas 07:30
- VAVG 28.00km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Wszystko jest kwestią psychy i siodełka.
Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 0
Komisyjnie pyknięto Sandomierz.
Przed Zawichostem orgazmiczna szarlotka tak samo dobra jak rok temu. I dalej za czwóraka.
Dziś kolejna córa koryntu. Nie ukrywała, że ma interes do ubicia. Ta córunia jednak w przeciwiestwie do tamtych była chamowata, wykonywała wulgarne gesty i była ogólnie odpychająca. Na nosie okulary jakie zakładają tego typu kobiety, kiedy trzeba schowac podbite limo a make up już nie styka.
Tej pani nie machamy ani w ogóle nic.
Skąd ta przez skórę i lajkrę wyczuwalna dobra faza jaka emanuje urocza wioska Gościeradów?
Ja nie wiem ale uwielbiam tamtędy przejeżdżac. Nawet moja ulubiona cola z ulubionej puszki w śmiesznie niskiej cenie. No po prostu lubię Gościeradów i już.
I jeszcze jedna sprawa. Dla czego, kiedy ja przejeżdżam, dajmy na to, sto metrów i omajtam się kopytami jak wściekły to w tym samym czasie po tej samej linii (ino wyżej nieco) pan bocian zamajta dwa razy skrzydłami? Cóś tu nie halo. Bocian oszukuje. Dyskwa.
Faktycznego treningu 180 km. Przez kolejne 10 km męczenie buły i kryzys a reszta to spokojny rozjazd przegryzany smakowitą bułeczką z równie smakowitą kiełbaską. Coś mi się wydaje, że Sandomierz nigdy nie dał ciała jeśli chodzi o pieczywo. A przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
Dobrzy są w te kloce.
