Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Maj6 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 2
- 2012, Listopad3 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec16 - 13
- 2012, Maj16 - 10
- 2012, Kwiecień4 - 7
- 2012, Marzec11 - 6
- 2012, Luty11 - 6
- 2012, Styczeń13 - 16
- 2011, Grudzień7 - 10
- 2011, Listopad12 - 29
- 2011, Październik17 - 15
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień10 - 1
- 2011, Lipiec4 - 3
- DST 142.00km
- Czas 04:00
- VAVG 35.50km/h
- Sprzęt Batavus Tech 7
- Aktywność Jazda na rowerze
Lublin-Puławy. Erotyczne doznania w Wąwolnicy.
Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 29.04.2012 | Komentarze 1
Piekarnik- ale ja tak lubię.
Na odcinku Celejów- Wąwolnica chłopcy kładą nowe dywaniki. Tyle tylko, że dywanika jeszcze brak. Jest za to genialnie wyfrezowany stary dywanik. Na moje oko może to miec nawet i z dziesięc kilometrów- taki erotyczny tor doznań. No co tu ukrywac- ciekawe doznanie taka nieustanna wibracja przenoszona z gruntu poprzez koło na widelec. Z widelca wyżej na główkę ramy. A z główki ramy na rurę poziomą. A dalej to już się nie nadaje do publicznych wyznań ale było ciekawie, ehehe;)
W Puławach pyszne gofry i ładne dziewczyny.
Cały ten trening lepki od potu, jakiś seksualny i w ogóle zajebisty.
Na finiszu wygadany małolacik z toro w żółtym jaju na łbie jako extra bonus:D
W pieron dziś gorąco. Lato :D
&feature=relmfu
